czwartek, 26 listopada 2015

STOPNIE PSIEJ EDUKACJI. Autor artykułu: PSYchologia

Proszę traktować opisy z dystansem i przymrużeniem oka

                                                                                                                      Wszystkie zdjęcia w tym poście są własnością Agnieszki Kaniewskiej 

                                                                                                             
ADEPT Z OPORNIKIEM – to osoba, zwykle mężczyzna, która zapisała się z psem na kurs „bo sąsiadka/żona/tv poleciła”, jednak sam nie jest do końca przekonany, czy to potrzebne. Ma wewnętrzne przekonanie, że lepiej zrobiłby po swojemu, ale udaje, że słucha wskazówek trenera. Jest typem sceptyka - najpierw musi zobaczyć, a potem uwierzy. Jednak zanim nie zobaczy, unika stosowania porad, myśli sobie ”te pochwały, smakołyki i zabawki to na pewno zbędna rzecz, można psa uczyć bez tego. Powinien to robić sam z siebie, inaczej się uzależni od nagradzania”. Los sprzyja jego myślom - psuje samochód przed planowanym szkoleniem, podsuwa ważny mecz w tym czasie, pies zjada wszystkie smakołyki jeszcze w domu…. I tak mijają kolejne lekcje, na których „do końca nieprzekonany” właściciel robi trochę, ale tak, by się nie zaangażować i… oczywiście wychodzi na jego! Pies się nie słucha, „ jest uparty i złośliwy”. Taki właściciel skazany jest na porażkę, dopóki nie trafi na trenera, który „przypadnie mu osobiście do gustu” – czy to żartami, czy to jazdą na motocyklu, czy to wojskowym drylem, jaki zaprowadzi. W szeregu i bez myślenia czasem łatwiej… Jakby zapomniał zadać sobie pytania „czy ja jestem gotowy/gotowa/chcę coś robić ze swoim psem?”


ADEPT PESYMISTA – to osoba, która ukończyła jeden lub kilka kursów lub lekcji szkolenia psa. Przeczytała kilka książek, dużo ćwiczy z psem, ale cały czas ma poczucie, że „to jeszcze nie to”. Często ma mętlik w głowie, mieszają się wskazówki, książki, informacje. ”Zanim coś z psem zrobię myślę długo, co powinnam zrobić i nigdy do końca nie wiem. To wszystko jest takie trudne”. Co śmieszniejsze pies tej osoby jest zwykle najmądrzejszy na całym osiedlu (oczywiście nie licząc tych psów ideałów, które od urodzenia same umiały wszystko, choć właściciele nigdy ich niczego nie uczyli!). W pracy z psem zauważa głównie regresy, a zapomina o osiągniętych już celach. Pytanko - Co już udało mi się zrobić? I odpowiedź na nie zwykle bardzo pomaga.


ADEPT OPTYMISTA – wie już jakie jego psiak ma słabe i silne strony, trenuje z nim, chodzi na kursy, czyta książki, wie, co już zrobił. Optymizm daje wiedzę o tym czego nie da się zrobić, oraz o tym, co da się zrobić. Świadomość postępów, określanie i monitoring celów, ale także luz i cierpliwość dla siebie i psa. „Wiem, na czym stoję i wiem, gdzie idę, nie musi być idealnie, ważne, że jest coraz lepiej!”.

POUCZACZ- wie wszystko, przeszedł kurs, kilka kursów, albo jest trenerem. Ogólnie złapał Pana Boga za nogi. Zwolennik teorii, że „z każdym psem można zrobić wszystko”. Zawsze powie CI co masz robić ze swoim psem, na dzień dobry, nie pytany, nie znając a ani kawałka historii Twego psa już ma rozwiązanie! Jak jest Luzakiem, to każe Ci puszczać smycz, jak jest Macho to da kolczatkę i porady o dominacji, a jak Rodzicem to wsadzi psu w pyszczek kiełbasę. Jednocześnie nawet nie umie minąć Cię ze swoim psem nie wchodząc Twemu psu na głowę. Zamiast zawołać swojego psa (i pokazać jak dobrze go wyszkolił), będzie krzyczał „niech Pan/Pani….”cośtam cośtam. „Przepraszam” nie uświadczysz. Potrzeba czasu, by spokorniał…


NADGORLIWIEC – to osoba, która chciałaby, by wszyscy ludzie i psy dobrze się dogadywali, byli uprzejmi. Robi masę rzeczy z psem, których przeciętna osoba nawet nie zauważy – zapina psa na smycz jak idzie małe dziecko; schodzi z psem na bok, gdy jedzie rowerzysta; woła swojego psa widząc innego na smyczy. Ponosi odpowiedzialność za swojego psa i wczuwa się w potencjalne odczucia innych ludzi i psów. Strasznie się przy tym spala i często frustruje, bo reszta ludzi nawet nie widzi tych uprzejmości i komunikacja rozbija się na jakichś dziwnych sytuacjach, np. widząc małego psa w lesie Nadgorliwiec zapina swoje trzy duże psy i schodzi na bok, a mały wbiega w nie i oszczekuje podgryzając w łapy… Życie uczy nadgorliwca mniej się starać

WESOŁEK – to ciepła osoba, która zna się na psach. Gdy ją spotykasz- czujesz osobę, a nie „znawcę”. Przeszła wiele z psami czy to na wystawach, szkoleniach, zawodach czy gdziekolwiek indziej. Zna swojego psa/ psy i wie, że nie są idealne. Kocha je bardzo, ale nie szczędzi im wyzwań. Robi różne rzeczy z psami, ale dla przyjemności wspólnej nauki- teraz. Psy i kontakt z nimi nie są celem do osiągania sukcesu. Wielkie Sukcesy z przyjemnością zostawia Sportowcom, a pouczanie Pouczaczom. Dzięki temu ma czas na rodzinę, uśmiech, znajomości. Ma dystans do siebie. To wzór, który nigdy nie chce być wzorem, sam uczy się siebie w każdej chwili i uważa się za adepta.


SPORTOWIEC – to niezwykle sumienna, rzetelna i pracowita osoba. Jest wzorem w psim sporcie, osiąga sukcesy, jest skupiony na celu i każdą wolną chwilę poświęca na szlifowanie swoje pasji, jest w tym Mistrzem. Wszystkie aktywności z psem są dla niej ok o ile sprzyjają osiąganiu celów. Wszystko co zbędne, zostaje wyeliminowane. Także inne hobby. Taka osoba czasem dążąc do celów przestaje rozumieć, że można inaczej żyć, że świat nie składa się ze Sportowców rywalizujących, że wielu „gorszych” to po prostu Wesołki. Wtedy zapomina, że na tle Wesołków właśnie staje się Mistrzem, dzięki ciężkiej cenie, jaka za to płaci (rezygnacja z rzeczy opóźniających osiągnięcie celu).

MISTRZ PO KARIERZE – sportowiec lub wesołek po karierze - wszystko wie, wiele umie, ale już nic nie musi. Zyskuje wtórny luz. Może mieć psa, którego prawie niczego nie uczy. Może mieć psy po przejściach, które nigdy nie będą idealne. Mało obchodzi go opinia innych, wie, co potrafi i nikomu nie musi tego udowadniać. Na mądre rady Pouczacza pokiwa przychylnie głową, wysłucha. Nigdy nie spowoduje konfliktu między psami /ludźmi swoją nieodpowiedzialnością, zawsze wyprzedza działania innych i mówi im to, co potrzebują usłyszeć. Dobry duszek psiego świata.


PSYchologia 

Zapraszam na stronę PSYchologii (klik) 

10 komentarzy:

  1. :D genialne. Siedzę z zacieszem na twarzy! strzał w 10!

    OdpowiedzUsuń
  2. Z bólem serca stwierdzam, że chyba jestem Nadgorliwcem, ale może w przyszłości awansuję na sportowca. :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chyba też z małą domieszką Pouczacza, wolałabym być Wesołkiem - co zrobić, takie życie ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Haha, genialny post! Jestem wesołkiem i dobrze mi z tym :P. Pozdrawiam i zapraszam do mnie http://niezwyklybeagle.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Muszę zapytać się moich psów, którym typem jestem. :)
    http://psiolubni.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Kurczę, takie to prawdziwe, że aż przerażające! Idealnie opisałeś/aś te typy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny artykuł w sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem jedną osobą w trzech typach. Optymista, sportowiec i wesołek. Może z tego sportowca to najmniej, aczkolwiek mam wielką nadzieję że w tym roku to się zmieni :).
    Bardzo fajny i humorystyczny wpis :D.

    OdpowiedzUsuń
  9. Super wpis :) Jest w tym wiele racji :D Gratuluje umiejętności w rozgryzaniu człowieka! I doskonałej obserwacji otoczenia :)

    OdpowiedzUsuń