Pies w domu - poradnik


 Spis treści:

1) Po co Ci pies? Zastanów się zastanów się zanim weźmiesz odpowiedzialność za życie żywej istoty
2) Przygotowanie otoczenia na przyjście nowego domownika
3) Odrobaczenie szczeniąt 
4) Dziecko i pies
5) Socjalizacja szczeniąt
6) Pies - zasady udzielania pierwszej pomocy
7) Produkty szkodliwe, czego pies nie powinien jeść
8) Co zrobić, gdy pies nieładnie pachnie

... oczywiście to nie koniec zagadnień, które zostaną poruszone w poradniku


1) Po co Ci pies? Zastanów się zanim weźmiesz odpowiedzialność za  życie żywej istoty



Psa można kupić, albo przygarnąć. Wiem, wiem to takie oczywiste. Ale sam wybór opcji już nie jest taki prosty. Szczeniak, czy dorosły pies. Musimy wziąć pod uwagę szereg bardzo ważnych czynników zależnych i niezależnych od nas. Napiszę coś co może się Wam wydać dziwne. Wybór psa należy też uzależnić od naszego wieku. Osoba w podeszłym wieku nie powinna adoptować szczeniaka, chyba że ma pewność, że po jej odejściu ktoś się zajmie psem.
Wymienię warunki, które według mnie powinien spełniać człowiek by mógł zostać właścicielem psa (oprócz tej oczywistej "oczywistości", że lubi  te czworonogi):
  • Głęboka refleksja i zadanie sobie pytania "po co mi pies?"
  • Świadomość tego, że:
    • pies żyje od 10 do 16 lat (a czasami jeszcze dłużej) i przez ten cały czas trzeba go kochać i zapewnić mu należytą opiekę,
    • pies musi wychodzić na dłuższe spacery i spędzać czas na powietrzu,
    • czasem choruje (są zwierzaki, które zapadają na nieuleczalne choroby z tym problemem właściciele psów muszą też nierzadko się zmierzyć),
    • potrzebna będzie opieka weterynaryjna, która kosztuje,
    • nie zawsze będzie uroczym szczeniakiem - kiedyś będzie staruszkiem,
    • czworonogi są z reguły towarzyskie, w związku z tym 12-to godzinne siedzenie w domu samemu jak palec nieszczególnie im służy,
    • pies musi mieć kontakt z innymi przedstawicielami swojego gatunku,
    • życie z psem to nie filmy: Lessie wróć, Zakochany kundel, Biały kieł, 101 dalmatyńczyków,
    • psa nie da się wyłączyć i schować do szafy na czas wakacyjnego urlopu,
    • praca z czworonogiem, żeby go czegoś nauczyć lub oduczyć, to czasem ciężka harówka,
    • biorąc psa na człowieku spoczywa odpowiedzialność za życie żywej, czującej istoty, która jest od niego całkowicie zależna
  • Cierpliwość, żeby podołać wychowaniu pupila,
  • Empatia i chęć uczenia się, żeby zrozumieć co się kotłuje w tej kudłatej głowie. 


Zdjęcia z serii " Chłopaki patrzą w dal i na owce też;)"

















Wiele osób czytając ten wpis, pomyśli sobie: "po co ona to pisze przecież to chyba naturalne, że trzeba się porządnie zastanowić zanim się przygarnie lub kupi psa". Jednak nie dla wszystkich, świadczą o tym przepełnione schroniska dla bezdomnych zwierząt. Według najnowszego raportu NIK-u, w Polsce w schroniskach z powodu złych warunków, umiera co czwarty psiak. Paradoksem jest dla mnie to, że ludzie nie lubiący psów kupują je czy też adoptują, "bo wszyscy we wsi mają psy to ja też muszę". I zamykają to biedne stworzenie w małym kojcu lub przywiązują do budy, karmią "drobionym" (woda, chleb i mleko) lub spleśniałymi odpadkami. Pies żyje sobie we własnych odchodach, bo przecież po co mu sprzątać. Nie lubisz, nie chcesz, nie możesz mieć psa - to go nie bierz.



2) Przygotowanie otoczenia na przyjęcie nowego domownika

Podejmując decyzję o adopcji lub kupnie szczeniaka, musimy się na to porządnie przygotować. Zaopatrzyć w wyprawkę. Będą potrzebne dwie miski, posłanko, bezpieczne dla szczeniaka zabawki i gryzaki, podkłady higieniczne (kupujcie te z apteki są tańsze od tych ze sklepów zoologicznych), obroża i smycz, ewentualnie klatka kenelowa (zdecydowanie polecam!). Wszystkie pomieszczenia w domu, do których będzie miał dostęp szczeniak powinniśmy obejść na czworaka. Zabezpieczyć lub zasłonić wszystkie gniazdka elektryczne, pochować kable – nowy domownik może zainteresować się wszystkim, dlatego tak ważne jest sprawdzenie mieszkania z jego perspektywy. Balkon również powinien być zabezpieczony, żeby maluch nie wypadł. Jeżeli macie dywany, które lubicie to też je lepiej złóżcie i schowajcie. W trakcie nauki załatwiania potrzeb fizjologicznych na zewnątrz, nie raz przydarzy się wpadka. Pomyślcie też o zabezpieczenie zasłon i firan, kwiatów doniczkowych, które stoją na podłodze. Niektóre z nich mogą być trujące. I oczywiście pochowajcie buty oraz inne cenne przedmioty, które mogą stać się ofiarą mlecznych zębów naszego pupila.



Wybierzcie lecznice dla zwierząt, sprawdźcie opinie w internecie, popytajcie znajomych, innych właścicieli psów. Przy wyborze gabinetu kierujcie się tym, czy posiada wyposażenie takie jak USG, RTG, aparat do badania krwi, czy przeprowadza zabiegi chirurgiczne. Nawet najlepszy specjalista nic nie zrobi nie mając odpowiedniego sprzętu diagnostycznego. Wybór dobrze wyposażonej lecznicy staje się istotny w momencie, gdy dzieje się coś poważnego. Nie trzeba wtedy jeździć z chorym lub rannym psem, po różnych lecznicach, żeby zrobić odpowiednie badania. I jeszcze coś na wszelki wypadek sprawdźcie, w której lecznicy jest dyżur całodobowy, bo może się przydarzyć coś nagłego poza normalnymi godzinami otwarcia gabinetu.



3) Odrobaczanie szczeniąt 

Pisałam ostatnio, że bardzo ważne jest odrobaczanie suczki w ciąży i maluchów. Dzisiaj chcę rozwinąć ten temat. W sytuacji gdy szczeniaki mają biegunkę, można to zrobić już 17 dniu życia, jeżeli nie ma problemów to mniej więcej w trzecim tygodniu życia, gdy zaczyna się podawać stały pokarm (informację tą uzyskałam od doświadczonego hodowcy psów, Dziękuję Pani Beato). W swoim życiu spotkałam się z trzema pieskami, w przypadku których nie została zastosowana odpowiednia profilaktyka, co wpłynęło bardzo poważnie na ich zdrowie. Saba pies, którego kupili mi rodzice gdy byłam dzieckiem, wymiotowała glistami, które były naprawdę duże. Aż trudno sobie wyobrazić, że w takim małym ciałku może być tyle robali. To odbiło się na zdrowiu Saby, w dorosłym życiu miała problemy z układem pokarmowym, częste biegunki, problem niedowagi. To było z dwadzieścia lat (albo więcej) temu. Nikt nie miał takiej świadomości, nie było literatury na temat hodowli psów, Internetu i tylu lecznic weterynaryjnych. W parę lat później dowiedziałam się jak pasożyty wpływają na organizm szczeniaka. Drugim czworonogiem była suczka została kupiona na Krupówkach jako bernardyn. Piesek jadł, ale nie przybierał na wadze. Pan, który sprzedawał szczeniaki nie miał nawet podstawowej wiedzy na temat hodowli psów. Suczka musiała do końca swojego życia przyjmować leki i być na specjalnej diecie. I co jest mało ważne, nie była również bernardynem. Trzecim pieskiem był bokser, mojej koleżanki, kupiony na giełdzie. Biedaczek do końca swojego życia pokutował za niewiedzę lub niedbalstwo hodowcy. Miał problemy układem pokarmowym i odpornością. Wszystkie te pieski, były uroczymi stworzeniami, ale tak schorowanymi, że aż żal było patrzeć.

"Psy i szczenięta" Andrew Edney, Roger Mugford



Odrobaczajmy szczeniaki, żeby były zdrowe i szczęśliwe

Szczeniaka, którego mamy w domu też powinniśmy regularnie odrobaczać dla jego dobra i zdrowia członków rodziny. Szczególnie, gdy w otoczeniu znajdują się małoletnie dzieci. Ważne jest także sprzątanie odchodów po swoich pupilach. Psich odchodach mogą się znajdować jaja pasożytów. Inne psy głównie młode, które wszędzie wtykają nosy, są mało odporne i szybko mogą stać się żywicielem robali.


4) Dziecko i pies 


Dzieci albo lubią psy albo się ich panicznie boją. W ciągu tych wszystkich lat od kiedy jestem posiadaczem czworonogów spotykałam się z przeróżnymi reakcjami. Spacerując z Homerem parę lat temu, podbiegła do niego dwójka dzieci w wieku 8-10 lat i pacnęła go w tyłek i uciekła. Nawet nie miałam czasu żeby tym rozwydrzonym „pociechom” zwrócić uwagi. Homer był na smyczy i nie zareagował. Był bardzo spokojnym psem, ale gdyby się przestraszył mógłby kłapnąć zębami w akcie samoobrony. A potem w mediach byłaby afera, że zły pies pogryzł dzieci wracające ze szkoły. Nie chcę tutaj generalizować i nie twierdzę, że winne są dzieci. Uważam, że winni są zawsze nieodpowiedzialni dorośli. W obu przypadkach, czy to w przypadku pogryzienia dziecka przez psa, czy też gdy dziecko męczy psa. Wydaje mi się, że wszyscy byliśmy świadkami „wesołych” opowieści dziadków i rodziców małoletnich dzieci o tym jak np. pakują małego psa do walizki lub jak to ich pociecha może robić wszystko z psem, a on nie reaguje. A gdzie są wtedy ci dorośli, dlaczego nie zwracają uwagi i pozwalają na takie zachowanie. Psy to żywe stworzenia, a nie zabawki. Słyszymy historie jak to spokojny pies ugryzł dziecko: „jak to się mogło stać on zawsze był taki łagodny”. Pies odpowiednio socjalizowany ugryzie w ostateczności. Wcześniej wysyła sygnały ostrzegawcze: warczenie, odsuwanie się od natręta, ziewanie, uciekanie. Postawmy się w sytuacji zwierzęcia. Jest zmęczony albo chory i chce odpocząć. W tym momencie dziecko zaczyna zabawę np. próbuje po nim skakać, sprawdza czy brzuch jest miękki, co jest w uszach, jak wyglądają zęby. Pies z pewnością warknie i pójdzie na inne miejsce – wysyła sygnał „daj mi spokój”. Jeżeli pociecha nie odpuści lub dorosły nie przerwie zabawy, pies może zareagować kłapnięciem. Tam gdzie jest dziecko i pies zawsze musi być dorosły.


"Ależ to życie jest ciężkie" 
"No dobra a teraz noga i już jesteś na kanapie"

 Wiem o tym z własnego doświadczenia, że dzieci nie robią tego z premedytacją, są ciekawe świata. Sama będąc dzieckiem byłam jak Elwirka. Rodzice nie godzili się na psa, więc wyjeżdżając na wakacje na wieś zawsze znajdowałam sobie czworonożną ofiarę. Przekarmiałam ją, nosiłam na rękach (jeżeli była mniejszych rozmiarów), przytulałam, głaskałam, tresowałam. Po kilku dniach takich przyjemności łagodne dotąd zwierzaki uciekały na mój widok warcząc. A ja nie rozumiałam dlaczego piesek mnie nie lubi, przecież ja tak dobrze się nim opiekowałam. Teraz z perspektywy czasu dziwię się, że nie zostałam dotkliwie pogryziona. To było bardzo dawno temu, ludzie nie mieli takiej świadomości społecznej jak teraz i nie było też tylu publikacji z których mogliby się dowiedzieć co robić, aby dziecko było szczęśliwe, a pies nie miał traumy.
Tak też może wyglądać przyjaźń między dzieckiem, a psem


Na co dzień nawet te osoby, które nie posiadają czworonogów mają z nimi kontakt. Dlatego też powinni mieć przynajmniej podstawową wiedzę jak postępować z psami i przekazać ją swoim pociechom. W następnym wpisie postaram się te zasady omówić i opiszę parę moich obserwacji na temat relacji dziecko - pies.


Psy kontaktują się z nami i z innymi osobnikami swojego gatunku za pomocą mowy ciała i pyszczka. Byłoby znacznie łatwiej, gdyby nam po prostu powiedziały o co chodzi albo pokazały łapą, no ale pies to nie homo sapiens. Dobrze jest się zaznajomić z tymi sygnałami i odpowiednio je interpretować wówczas nasze życie z psami będzie łatwiejsze.
W pisaniu tego posta będę się posiłkowała głównie dwoma publikacjami: "Sygnały uspakajające – jak psy unikają konfliktów"; autorstwa Turid Rugaas i "Oczami psa" pani Alexandry Horowitz.

Odwracanie głowy
W sytuacji, gdy schylamy się nad psem i go obejmujemy, pies informuje nas, że czuje się niezręcznie. Ludzie wymyślili sobie, że psy uwielbiają być przez nich przytulane, a z reguły tak nie jest. Zwierzak często czuje się przytłoczony takim okazywaniem uczuć. Oczywiście są wyjątki od tej zasady...
Oblizywanie nosa
To nie znak, że pies chce nas zjeść, to sygnał, że czuje się zestresowany. Oczywiście nasz pupil oblizuje się także na widok pysznego jedzenia. Spróbujcie zaobserwować w jakich sytuacjach wasz pies się oblizuje – możecie być zaskoczeni np. podczas wizyty w gabinecie weterynaryjnym.
Ziewanie
Nie oznacza znudzenia. To również oznacza stres - pies próbuje nam przekazać, że nie czuje się komfortowo lub jest podekscytowany np. wyjściem na spacer.

Wybrałam tylko kilka przykładów, przyjrzyjcie się swoim pupilom, a może zauważycie, że chcą Wam coś powiedzieć.



Jak uczyć dziecko zachowania w stosunku do psów, jeżeli nie posiada się czworonoga. Można wykorzystać spacer w parku. Podejść do właściciela psa i zapytać czy dziecko może pogłaskać jego pupila. Ja zawsze z przyjemnością się zgadzam. Kucam koło Storma i pokazuję dziecku jak powinno się głaskać psa. Pamiętajcie obcy ludzie nie powinni głaskać czworonoga po głowie, to nie jest dla niego szczególnie miłe. Nie wszystkie zwierzaki lubią dotykanie szczególnie przez obcych, dlatego też zawsze pytajcie. Uczcie dzieci wrażliwości i empatii (może to zaowocuje i na starość nie skończycie w domu spokojnej starości;). W sytuacji, gdy dziecko panicznie boi się psów, nie zmuszajcie do głaskania. Nie pozwalajcie podchodzić pociechom do psów, które są bez opiekuna. Zwracajcie uwagę, gdy dziecko jest niedelikatne, próbuje uderzyć psa lub zrobić mu krzywdę.


Jak przygotować dziecko na spotkanie z agresywnym psem bez właściciela? Uczulić je, żeby nie krzyczało, nie robiło gwałtownych ruchów, nie szło wprost na agresywnego psa tylko próbowało spokojnie się wycofać. Psy są głównie agresywne z powodu lęku lub dominacji. Spokojne wycofanie się może uchronić dziecko przed pogryzieniem. Mam nadzieję, że taka sytuacja się nie zdarzy. Na wszelki wypadek sprawdźcie numery telefonów do miejscowego schroniska dla bezdomnych zwierząt i do staży miejskiej, wpiszcie je sobie do telefonów. Dzwońcie, gdy zauważycie błąkającego się psa, możecie mu w ten sposób uratować życie, a dzieci uchronić przed ewentualnym pogryzieniem.




5) Socjalizacja szczeniąt

O co chodzi z tą socjalizacją, co to w ogóle jest i dlaczego tak dużo się o niej mówi? To na początek, krótka definicja. Socjalizacja to planowe przyzwyczajanie do rozmaitych osób, psów, przedmiotów, sytuacji i zjawisk, które występują w środowisku. Chodzi o to, żeby oswajać, zaznajamiać szczenię, a potem dorosłego psa z najróżniejszymi sytuacjami, aby potrafił się odnaleźć w każdej sytuacji (no prawie każdej). A dlaczego jest to tak ważne? Maluch, który zostanie podany prawidłowej socjalizacji będzie zrównoważonym, szczęśliwym psem, a dla człowieka wspaniałym towarzyszem.


 Fazy socjalizacji z uwzględnieniem momentów krytycznych.
Oseski do około 10 dnia po urodzeniu nie widzą i nie słyszą. Bardziej przypominają małe świnki morskie niż psy. Życie takiego malca składa się z dojenia mamy i spania, jak już się zmęczy jedzeniem. Pod koniec 3 tygodnia życia zmysły: widzenia, słyszenia i powonienia są prawie w pełni rozwinięte. Maluchy jednak nie opuszczają kojca i swojej mamy, która jest im w tym okresie niezbędna do zapewnienia ciepła, poczucia bezpieczeństwa i jedzenia.

Hodowla buldogów angielskich "Słodka Zuzia"


Miedzy 3, a 4 tygodniem życia szczeniak w chodzi w okres socjalizacji pierwotnej. W tym czasie piesek może być wystawiony na różnego rodzaju bodźce bez ryzyka nabycia trwałego lęku. Doświadczony hodowca wie o tym, że w okresie tym maluchy trzeba nauczyć ludzkiego dotyku. Dotyk ręki człowieka nie jest czymś naturalnym dla psa. Może wyda się to Wam dziwne, ale tak właśnie jest. Oczywistym i normalnym jest lizanie i przytulanie w trakcie snu, żeby było ciepło i bezpiecznie. Ludzkiego dotyku szczeniak musi się nauczyć, dlatego tak ważne jest to, żeby w tym okresie był dotykany, głaskany. Zdarzają się dorosłe psy, które nie lubią być głaskane nawet przez swoich opiekunów, może to wynikać z faktu, że wczesna socjalizacja została nieumiejętnie przeprowadzona. Od 5 tygodnia po okresie śmiałości, następują zmiany reakcjach szczeniąt na nieznane obiekty, nasilają się lęki. Wówczas też powinno się pieska wystawiać na działanie różnych bodźców, a reakcje pożądane utrwalać za pomocą nagród. Socjalizacja pierwotna kończy się około 12-16 tygodnia życia. Następną fazą jest socjalizacja wtórna, która trwa przez 2 lata. Te 2 pierwsze lata życia mają największy wpływ na kształtowanie się psychiki psa. Oczywiście procesów socjalizacyjnych nie powinno się zaprzestawać. Naszego pupila powinniśmy oswajać z nowymi sytuacjami przez całe życie. Okresami krytycznymi są 8-10 tygodni, później 16-20 tygodni oraz 6, 10, 14-18 miesięcy. Pies w tych okresach życia może borykać się ze stanami lękowymi. To od nas właścicieli, opiekunów psów zależy jak sobie z nimi poradzi.
Przy pisaniu tego posta korzystałam z artykułu pani Marty Cier pt. Skąd się biorą problemy behawioralne i jak ich uniknąć.


6) Pies - zasady udzielania pierwszej pomocy



Każdy właściciel czworonoga powinien być przygotowany na to, że jego pupil może ulec wypadkowi lub nagle zachorować. W telefonie powinniśmy mieć numer do lecznicy. Powinniśmy także sprawdzić, gdzie jest gabinet weterynaryjny, w którym są dyżury całodobowe. Z doświadczenia wiem, że nagłe wypadki nie zdarzają się w godzinach normalnego urzędowania lecznicy. Jednak zanim przewieziemy chorego psa do weterynarza musimy udzielić mu pierwszej pomocy. Przy udzielaniu wstępnej pomocy należy przestrzegać podstawowych zasad: nie dopuścić do pogorszenia się sytuacji – przede wszystkim zlikwidować przyczynę wypadku i podczas transportu lub w czasie oczekiwania na przyjazd lekarza otoczyć psa troskliwą opieką.
Postępowanie z nieprzytomnym psem
Utrata przytomności może nastąpić w wyniku zadławienia, porażenia prądem, utraty krwi, topienia się, otrucia, wstrząsu, szoku, pogryzienia, uduszenia, cukrzycy lub zawału serca. Jeżeli wydaje się nam, że pies stracił przytomność, należy zawołać go po imieniu i sprawdzić reakcję. W przypadku, gdy nie reaguje, powinniśmy sprawdzić czy jest akcja serca kładąc dłoń na klatce piersiowe. Należy także unieść psu fafle i sprawdzić kolor śluzówek – jeżeli po naciśnięciu natychmiast wraca różowe zabarwienie, oznacza to że serce bije. W przypadku, gdy śluzówki są bardzo blade lub sine, należy rozpocząć masaż serca. Pamiętajcie, jeżeli macie podejrzenie, że zwierzę zostało porażone prądem nie dotykajcie go dopóki nie wyłączycie źródła prądu. Możecie również odsunąć psa za pomocą drewnianego przedmiotu np. miotły, krzesła, taboretu.
Źródło - Rasy psów Labrador retriever

Źródło - Rasy psów Labrador retriever

Jeżeli pies się zadławił naciskamy na żebra, aby usunąć ciało obce. W przypadku, gdy pies się topił powinno unieść się go za tylne nogi na 30 sekund (mam świadomość, że jest to niemożliwe, jeżeli pies ma wagę zbliżoną do człowieka, który udziela mu pomocy).
Masaż serca. Kładziemy psa na boku, głowa powinna być nieco niżej od reszty ciała (wtedy więcej krwi napływa do mózgu).

Źródło - Rasy psów Labrador retriever

Źródło - Psy i szczenięta 

Prostujemy szyję, wyciągamy język i oczyszczamy pysk z ciał obcych i śliny, upewniamy się czy nos nie jest zatkany. Jeżeli robimy sztuczne oddychanie, to zamykamy pysk i przytykamy usta do nosa psa.
W sytuacji reanimacji psa zasada jest taka sama jak w przypadku człowieka. Rytmicznie uciskamy okolicę serca 80-100 razy na minutę, robimy to za łokciem po lewej stronie psa. Nie przejmujcie się, że nie pamiętacie ile ma być tych uciśnięć, po prostu masujcie i co jakiś czas sprawdzajcie czy pies zaczął samodzielnie oddychać. Osobiście nie robiłam masażu serca psu. Robiłam masaż serca człowiekowi udało się – żyje i czuje się świetnie. Najważniejsze jest to, żeby masować, a nie zastanawiać się jak, albo czekać bezczynnie na pomoc. Ważne jest to, żeby masaż był robiony na twardym podłożu. Psy są rożnej wielkości, małego pieska np. yorka masujemy dwoma palcami. Duże lub otyłe czworonogi powinniśmy położyć na grzbiecie, aby masaż był bardziej efektywny. Moja rada: przy następnej wizycie w lecznicy weterynaryjnej, poproście lekarza, żeby Wam zademonstrował jak powinno się przeprowadzić masaż serca u Waszego pupila.

7) Produkty, które są szkodliwe dla psów

Wymienię produkty, które są szkodliwe dla czworonogów (tak na wszelki wypadek, gdyby ktoś nie wiedział):
  • czekolada zawiera teobrominę, która u psów powoduje nadmierne pobudzenie akcji mózgu, serca i układu oddechowego. Najgorsza jest czekolada gorzka, która ma wysoką zawartość kakao,
  • cebula i czosnek, czosnek można podawać w małych ilościach ( osobiście nie podaje go mojemu psu),
  • pestki jabłka i owoców cytrusowych,
  • winogrona i rodzynki zawierają toksyny, które mogą uszkodzić nerki (niebezpieczne są też liście, łodygi tych owoców – więc przyglądajcie się jaki patyk żuje wasz pupil),
  • szczaw i szpinak zawierają kwas, który może przyczynić się do powstania kamicy nerkowej,
  • mleko jest średnio przyswajane przez organizm dorosłego psa, może powodować biegunki,
  • awokado,
  • kasze gruboziarniste i warzywa strączkowe mogą powodować wzdęcia. Nadmierne gromadzenie gazów może prowadzić do skrętu żołądka,
  • kości z kurczaka,
  • łodygi i liście ziemniaków i pomidorów
  • orzechy macadamia,
  • surowe mięso wieprzowe,
  • surowe ryby,
  • sól, cukier i inne przyprawy,
  • alkohol,
  • maść cynkowa jest bardzo szkodliwa po spożyciu, nie jest to produkt spożywczy, ale gdy wysmarujecie swojemu czworonogowi jakąś część ciała i nie zabezpieczycie, to na pewno ją zliże, czyli spożyje. 
Należy pamiętać, że nasze zwierzęta są narażone na choroby cywilizacyjne, wywołane nieodpowiednią dietą w takim samym stopniu jak my ludzie. Nie wszystkie produkty, które są zdrowe dla nas, są dobre dla naszych pupili.


8) Co zrobić, gdy pies nieładnie pachnie

Po urlopie Storm rozsiewał wokół siebie nieciekawą dla ludzkiego nosa woń. Na wywczasie pływał cały dzień, nie wysychał do końca, pomimo dokładnego wycierania. Wilgotne i ciepłe środowisko to idealne miejsce do rozwoju bakterii i grzybów. Po powrocie z wakacji Storm został wykąpany w normalnym psim szamponie, nie pomogło w dalszym ciągu snuł się za nim smrodek mokrych, brudnych skarpetek. I jak tu żyć z takim śmierdzielem ;). Sprawdziłam dokładnie skórę Gamonia, nie była ani zaczerwieniona, ani zaogniona. Zaczęłam intensywnie myśleć co z tym śmierdzącym fantem zrobić. Pomysł, żeby włożyć go do pieca na trzy zdrowaśki szybko odrzuciłam (ten kto czytał Antka wie dlaczego). Pojechałam do lecznicy poprosiłam weterynarza o szampon o działaniu przeciwbakteryjnym i przeciwgrzybicznym. Z zaproponowanych mi produktów wybrałam CLOREXYDERM. 


Wykąpałam Storma zgodnie z zaleceniami producenta, za trzy dni powtórzyłam całą procedurę i otrzymałam "nowego" pachnącego psa. Intensywny zapach naszego pupila może mieć różne podłoża, nie zawsze da się go zniwelować poprzez użycie jakiegoś produktu. Przyczyną mogą być różne choroby skóry, schorzenia wewnętrzne, zła dieta, problem z gruczołami okołoodbytowymi. W takich sytuacjach powinniśmy udać się do lekarza weterynarii, bo smrodek może świadczyć o poważniejszym problemie naszego czworonoga.
I jeszcze o uszach. Storm ma kłapciate uszka (jak to labrador), Ci z Was, którzy posiadają kłapouchy wiedzą lub nie, że takie uszy mogą być problemem: nie wietrzą się, podśmierdują, są bardziej podatne na różnego rodzaju infekcję. Ważna jest pielęgnacja takich uszu czyli po każdej kąpieli dokładne osuszanie małżowiny usznej, masowanie uszu połączone z wietrzeniem i częsta kontrola czy nie zagnieździły się w nich kolonie np. drożdżaków. W lecie, gdy Storm dużo czasu spędza w wodzie i zauważam, że małżowina jest zaczerwieniona stosuję przez parę dni Surolan.
Czasem na spacerach widzę czworonogi, które kładą się na grzbiecie i szorują uszami po trawie, ku uciesze swoich dwunożnych opiekunów. Może to być sygnał, że uszy swędzą i po prostu trzeba je dokładnie obejrzeć. W sytuacji nawracających infekcji warto zainwestować w wymaz z uszu. Dzięki czemu lekarz na podstawie antybiogramu będzie w stanie dobrać odpowiedni lek.


A tak na marginesie w naturze nie ma zwierząt, które mają klapnietę uszka. 




11 komentarzy:

  1. Nie zgodzę się z niektórymi produktami wymienionymi jako szkodliwe: ani chleb (zwł. suchy), ani gotowane ziemniaki w niedużych ilościach nie są kwestionowane przez weterynarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że psy trawią skrobię - wilki nie.

      Usuń
  2. A kości z kurczaka? Tylko gotowane łamią się w niebezpieczny sposób, surowe można jak najbardziej podawać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie podaję psu kości z kurczaka, nawet nieugotowane łamią się tworząc ostre drzazgi, które mogą wbić się w przewód pokarmowy zwierzęcia.

      Usuń
    2. Rzeczywiście psy nie powinny jeść kości ale nie którym dużym lub małym psom pomaga mieć ostrzejsze zęby przez to że gryzą kości i wzmacnia zęby.

      Usuń
    3. Gdyby nieugotowane kości drobiowe łamały się na ostro, cały BARF ległby w gruzach.

      Usuń
    4. Z tego co wiem to w BARF powinny być mielone kości, ewentualnie wielkie gnaty tak żeby pies mógł obgryzać tylko końce - ale nie jestem ekspertem więc nie będę się "wymądrzać" ;)

      Usuń
    5. Zgadzam się z autorką, kości z kurczaka są niebezpieczne dla psa, nawet nieugotowane. Niestety przekonałam się o tym osobiście, bo przez taki posiłek musieliśmy uśpić naszego psa ;/ Babcia chciała dobrze, ale zaszkodziła psince, ostre kawałki kości wbiły się jej w przewód pokarmowy i krwawiła do środka ;/

      Usuń
  3. Mój pies jest bardzo leniwy.
    Co mam z tym zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czym objawia się to lenistwo? Jakim wieku jest pies, czy wcześniej był bardziej energiczny? Może warto go przebadać pod kierunkiem niedoczynności tarczycy lub innych chorób. Psy jak ludzie mogą mieć różny temperament, niektóre są introwertykami. Mam za mało informacji, ale jeżeli chodzi o proces szkolenia to może chodzić o nieodpowiednią motywację pieska. Przyczyną lenistwa może też być źle zbilansowana dieta.

      Usuń
  4. wszystko jest super z moim psem w mieszkaniu, przeszkadza mi tylko sierść na dywanie. Nie ważne ile razy tygodniowo odkurzę i tak tam jest. No ale jak się lubi takie stworzenia, to się wszystko wybacza!

    OdpowiedzUsuń